W świecie, gdzie potęga mierzy się klasą bojowych mechów, Konrad był zawsze poniżanym nieudacznikiem. Jego własny ojciec i bracia cieszyli się, widząc jego maszynę zniszczoną na arenie. 'Rozczarowani, że żyję?' – szepcze Konrad do matki, której cierpienie przez lata było jego największym bólem. Lecz dziś wszystko się zmienia. Gdy rodzina szyderczo pyta, czym teraz wystąpi, zjawia się nieoczekiwany sojusznik. Pojawia się mech trzeciego stopnia, klasa A, dar od Linów. Ojciec Konrada drwi, lecz ten spogląda na maszynę z zimną determinacją. 'To dopiero prawdziwy mech' – obwieszcza, gotowy zmazać hańbę. Czym jest ta tajemnicza maszyna i czy pozwoli Konradowi sięgnąć po władzę, o której śnił? Jego przeznaczenie wisi na włosku.